Uzytkownik "Maciej Kosciowski" napisal w wiadomosci
> > > Dochody Polakow nie wzrosly przez ostatne 15 lat.
> > Wedlug przelicznika dolarowego jak i realnej sily nabywczej wzrosly.
> A dlaczego wedlug przelicznika dolarowego?
Wg tego przelicznika jest kolosalna roznica w sile nabywczej jezeli chodzi o
artykuly spelniajacych standardy panstw rozwinietych gospodarczo (z ktorych
wiele dawniej w ogole bylo niedostepnych dla przecietnego obywatela).
> Generalnie sila nabywcza dochodow nie wzrosla przez ostatnie 15 lat.
Wzrosla (i to juz walkowalismy) : http://c355.webpark.pl/ceny.htm
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > > > dreptalismy w miejscu przy
> > > > jednoczesnym kolosalnym wzroscie zadluzenia zagranicznego (do 70%
> PKB).
> > > Obecnie zadluzenie rosnie duzo szybciej niz za Gierka czy
Jaruzelskiego.
> > Wzrost zadluzenie zagranicznego panstwa w PRL :
> > 1970-1989 = ok.+ 67 mld USD (72 mld - 5 mld Gomulki) wg dzisiejszej
> wartosci
> > USD czyli roslo srednio 3,5 mld rocznie,
> ???
> Dlugi gierkowskie to bylo ok 15-20 mld $ w 1980 roku. Skad wyszlo Panu te
67
> mld $? Inflacja dolara byla ponad 300%?
W 1989 tylko zadluzenie zagraniczne w II obszarze platniczym wynosilo
65% PKB (41,1 mld USD = dzisiaj 61,8 mld USD ). Do tego nalezy doliczyc 6
mld rubli transferowych, 5 mld USD zadluzenia panstwa w bankach polskich
(to chyba prywatne oszczednosci obywateli w USD z lat 80-tych) - razem
wychodzi ok. 49 mld USD 1989 wartych dzisiaj ok 73 mld USD.
> > 1989-2003 = ok. +34,33 mld (101,33 - 67) wg dzisiejszej wartosci USD
czyli
> > roslo 2,45 mld rocznie
> Ale za to w tym roku urosnie o 15-20 mld $ (nie liczac odsetek od starych
> dlugow) i w najblizszych latach tez o tyle, albo i wiecej, bedzie roslo. W
> 2003 przybylo ok. 13 mld $ nowych dlugow, bez odstek od starych kredytow.
Na razie oceniamy zaslugi ostatnich 15 lat (i w kazdym roku przeciwnicy
przemian glosili bliski upadek tego systemu ). Poza tym zadluzenie panstwa
moze maksymalnie urosnac do 60% PKB czyli zadluzenia PRL i tak nie dogoni.
Jezeli chodzi o samo zadluzenie zagraniczne panstwa to dlugoterminowa
tendencja jest malejaca.
> > Gdyby ci sami ludzie i Lepper oceniali tylko ostatnie kilkanascie lat
> > Szwajcarii, Czech, Wegier, Francji, Niemiec, Szwecji, Japonii czy
> Finlandii
> > ich niezadowolenie byloby jeszcze wieksze i obecnie pewnie lalaby sie
tam
> > krew. Ale tam sa inni ludzie i nie ma Leppera.
> Tam nie takiej biedy jak u nasi takiej potrzeby bogacenia sie. Oni zyja na
> duzo wyzszym poziomie niz my. A u nas? Syf przedtem, syf teraz, to i mamy
> Leppera.
Mamy obecnie PKB per capita wg sily nabywczej porownywalny z Irlandia w
1977, Grecja 1975, Japonia 1968, Portugalia 1980. Pomimo syfu panujacego
wowczas w tych krajach, nie powstala tam Samoobrona z odpowiednikiem Leppera
na czele.
> No to porowna Pan takze to co jest teraz. Przykladowo gdzie ida teraz
> inwestycje i jakie jest bezrobocie. Dlaczego u nas jest gorzej niz u
naszych
> sasiadow? A po wejsciu do UE podobno mial byc u nas taki raj.
Jezeli chodzi o dynamike PKB (zarowno z ostatnich miesiecy jak i z ostatnich
15 lat) to u sasiadow jest gorzej.
Czesi, Wegrzy czy Slowacy maja po komunie znacznie lepsza infrastrukture jak
i strukture zatrudnienia (nie bylo tyle ludzi zatrudnionych w rolnictwie i
przemysle ciezkim). Ich PKB oraz wydajnosc pracy byla wyzsza niz w PRL.
Teraz nadrabiamy roznice w PKB a jeszcze szybciej roznice w wydajnosci
pracy z czasow PRL - co objawia sie wzrostem bezrobocia.
W polowie lat 80-tych w Hiszpanii bezrobocie dochodzilo bodaj do 26% a
pomimo to ludzie nie probowali glosowac na ugrupowania typu Samoobrona.
Jezeli chodzi o inwestycje zagraniczne to zarowno nasi poludniowi sasiedzi
jak i np. Chiny stasuja znacznie wiecej preferencji anizeli Polska.
Samoobrona natomiast chce wprowadzic zdaje sie utrudnienia wobec
zagranicznych inwestorow.
Anatol